czwartek, 18 kwietnia 2013

Kocham biegać. I love running.

Punkt 10:00. Po porannej kawie i śniadaniu idę biegać. Ulicą, potem długo, długo przez park. I z powrotem. To mój drugi dzień po wymuszonej przez pogodę przerwie. Jest ciężko, bolą wewnętrzne strony ud, stopy są jakby nieprzystosowane. Muzyka w uszach nadaje rytm. Gdy już ledwo łapię oddech, zwalniam do szybkiego marszu. Ale kocham to uczucie, gdy niemal purpurowa wracam do domu i wchodzę pod zimny prysznic - wtedy czuję, że żyję! 

10.00. o'clock a.m. After morning coffee and breakfast I go running. Down the street, then a long, long through the park. And back. It's my second day after the break forced by the weather. It's hard - the insides of the thighs hurt, feet are like unsuitable. Music in my ears gives the rhythm. Once I barely catch my breath, I slow down to a fast walk. But I love that feeling when you go back home, almost purple on your face. When I walk into a cold shower - I feel alive!



Coraz więcej ludzi biega - po chodnikach, w parkach, nad Wisłą, w lesie. Maratony i półmaratony cieszą się ogromną popularnością. Marzy mi się, że też będę w stanie w którymś wystartować. Co ma w sobie takiego ten sport - prosty, niewymagający specjalnego sprzętu, tylko dobrych butów, że zyskuje coraz to nowych amatorów?

More and more people go running - on sidewalks, in parks, on the Vistula River, in forests. Marathons and half marathons are very popular. My dream is that I will be able to start at one one day. What does this sport has in itself - a simple, requiring no special equipment, just good shoes - that it is gaining more and more fans?


Moja przygoda z bieganiem zaczęła się w liceum. Miałam to szczęście, że mieszkałam na osiedlu, gdzie jeszcze duża część dróg wewnętrznych była piaskowa, niedaleko mnie jest las, pola i łąki. Początkowo to były krótkie trasy, z czasem, gdy już się wprawiłam - biegałam codziennie od wiosny, niezależnie od warunków pogodowych - mój jogging trwał dłużej, a trasa liczyła już kilometry. Dobrym miejscem był też stadion atletyczny w moim mieście, gdzie biegałam jak prawdziwy sportowiec :)

My adventure with running began in high school. I was lucky that I lived in a place where there were many internal roads that still were sandy, nearby there is a forest, fields and meadows. Initially, it was a short route, with time, once I got better - I was running every day since spring, regardless of the weather - my jogging last longer and the route had already several kilometers. A good place to run was also an athletic stadium in my town where I was running like a real athlete :)


Bieganie nie tylko pozwala schudnąć, wzmocnić serce i ciało. Lepsze krążenie to piękniejsza skóra i włosy, wyzwalane w czasie sportu endorfiny to poprawa nastroju. Najchętniej biegam sama, z muzyką. Układam w domu playlistę, energetyczną i taką, że chce się zawalczyć z samą sobą i po prostu biec przed siebie. Gdy biegnę bez muzyki, najczęściej w rodzinnych Suwałkach, pozwala mi to się wyciszyć albo przemyśleć wiele spraw. Dłuższy bieg pozwala wpaść w pewnego rodzaju "trans", "pustkę" , gdzie jestem tylko ja i moje myśli. 

Running not only helps you lose weight, strengthen your heart and body. Improved circulation gives a more beautiful skin and hair, triggered during sports endorphins do improve your mood. I prefer to run alone with the music. I put the playlist at home, energetic and such that gives me the boost to fight with myself and just run straight ahead. When I run without music, mostly in the family Suwalki, it allows me to calm down or think about a lot of things. Longer gear lets me fall into a kind of "trans", "emptiness", where it's just me and my thoughts.


Zawsze lubiłam sport, chodziłam często na siłownię, aerobik, step, nawet yogę. Ale to do biegania zawsze wracam. Jedyne, czego potrzebujesz, by biec, to dobre buty (to ważne) i ... chęć. A tym, którzy czasem nie rozumieją, po co tacy jak ja czy inni, których coraz więcej na ulicach, "tną powietrze" i walczą z własnymi słabościami, polecam książkę Murakamiego "O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu". 

I've always liked sports, I went often to the gym, aerobics, step, even yoga. But it's always running that I get back to. All you need to run is a good pair of shoes (this is important) and ... just willingness. And for those who sometimes do not understand why people like me and others which you can see more and more in the streets, "cut air" and fight against their own weaknesses, I recommend the book "What I talk about when I talk about running" by Murakami.

 James Blunt "High"

All the pics from tumblr.com; pic of the trainers - mine. 

13 komentarzy:

msafjan1 pisze...

Poranna kawa o 10? To do ktorej Ty spisz?

paulina.be pisze...

O 10 idę biegać! :) wstaję o 8 :p Czasem o 9 :)

Teri pisze...

Wow super tak sobie pospac!:)

Royal Wang pisze...

beautiful,and like a novel very comfortable and dramatic.

i invite you reading my new post,waiting for you

http://www.fashionculturediary.blogspot.it/

freckles pisze...

ja nie znosze :)

paulina.be pisze...

Niestety wśród koleżanek mam więcej takich, co 'nie znoszą' biegania i innych form sportu :) Jeżeli już coś robią, to na siłę, żeby schudnąć - najczęściej. Ja sport po prostu uwielbiam, potrzebuję go. Może też znajdziesz coś dla siebie - akurat bieganie jest o tyle wymagające, że potrzeba dużo samozaparcia. Pozdrawiam!

Passiflore pisze...

Tak, znam to świetne uczucie. Co prawda biegam na bieżni( bo czas przebywania na mrozie ograniczam do minimum), ale to jest bardzo wyzwalające gdy czujesz, że dałaś z siebie wszystko :)
Pozdrawiam :)

MRSKA pisze...

Thank you, dear. I'm following you now :)

fhenny pisze...

i love morning run!

xoxo
style frontier

Onyxay L.Torres pisze...

Love run!! would you like to follow each other? I´m following you now, hop you can do the same if U like my blog <3

have a nice weekend

Denim & Rouge pisze...

Hey Paulina,
z wielkim zainteresowaniem czytlam twoj post bo tez sama chetnie biegam i bralam udzial tylko w sztafecie (11 km przebieglam w godzine).
Twoj blog bardzo mi sie spodobal. Bede regularnie zagladac.
Pozdrowienia Rouge

Ps. w kazdy poniedzialek mozesz u mnie po polsku czytac.

http://denim-rouge.blogspot.de/

Czytelniczka pisze...

Sama lubię biegać :) Dobry wpis, natomiast (to moje zdanie) wszystko zostało zepsute ostatnim zdaniem, w którym polecasz książkę Murakamiego. Książka jest nudna i ja na pewno nie zaczęłabym biegać dzięki niej (wątpię by ktokolwiek się nią zainspirował). Już na pewno Murakami nie pisze dlaczego LUDZIE biegają, tylko pisze dlaczego ON SAM biega, więc jak ludzie, którzy nie rozumieją biegających pasjonatów, mają po przeczytaniu tej książki ich zrozumieć? Zrozumieją co najwyżej jedną osobę (H. Murakamiego)... Równie dobrze wystarczy przeczytać Twój post, Twoją opinię.
Dobrze piszesz, to moja opinia i bardzo podoba mi się to, że piszesz w dwóch językach.

paulina.be pisze...

To prawda, że Murakami pisze o sobie, ale wg mnie można jego przemyślenia wdrożyć między własne. Rozumiem, że książka może się nie podobać :) Dzięki za konstruktywną krytykę !

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...