poniedziałek, 1 czerwca 2015

Cotton candy sky

I znowu mamy czerwiec. Mój ulubiony miesiąc. Z najdłuższymi dniami, najcieplejszymi nocami i najsłodszymi truskawkami w roku. Choć niektórzy prorokują, że tegoroczne wakacje będą kiepskie, zatykam uszy i wystawiam twarz do słońca. Teraz wszystko wydaje się jakby lepsze, ładniejsze i, mimo różnych niepewności, łatwiej z optymizmem patrzeć w przyszłość. 

Dziś Dzień Dziecka, święto najmłodszych. Ale mama wciąż składa mi życzenia, a sama przyjmuje je od Babci. Bo dla rodziców zawsze będziemy dziećmi, nawet jeśli dawno przestaniemy się nimi czuć. Choć mnie to chyba nie grozi, a jak stwierdziła moja 6-letnia bratanica, póki nie mam męża i dzieci, absolutnie nie jestem dorosła i mogę siedzieć na dywanie i bawić się lalkami. 
Proste. 

To, czego zazdrościmy dzieciom, to zupełnie beztroskie patrzenie na codzienność, trochę trudniejszą po 18. roku życia. Otwartość, z jaką przyjmują każdą nową rzecz. Ufność wobec drugiego człowieka. I to, jak niewiele potrzeba im do szczęścia. Ważne, by tego nie zgubić, nawet w tym dorosłym świecie, z obowiązkami, stresem i kredytem. A jeśli już tak nie umiemy, może warto nauczyć się tego raz jeszcze. I zobaczyć, że czasem niebo naprawdę jest różowe, a chmury są jak wata cukrowa. Wystarczy dobrze się przyjrzeć. 



We have June again. My favourite month. With the longest days, the warmest nights and the sweetest strawberries of the year. Although some say that this year's summer will be bad, I shut my ears and turn my face to the sun. Now all seems better, prettier and, despite various uncertainties, it is easier to be optimistic about the future.

Today, it's Children's Day, the feast of the youngest ones. But mom still submits wishes to me, and she accepts them from my Grandma. Because for parents we will always be children, even if we stopped feeling like ones long time ago. Though I am probably in no danger to do so and, as stated by my 6-year-old niece, until I do not have a husband and children, I am absolutely not an adult and I can sit on the carpet and play with dolls. Simple.


What we envy children is a completely carefree look at everyday life, a little more difficult after being 18. The openness with which they welcome every new thing. Confidence in other people. And how little they need to be happy. It is important not to lose the above, even in the adult world, with duties, stress and credit. And if we just can't be like this, maybe it's worth learning it all again. And seeing that sometimes the sky really is pink and the clouds are like cotton candy.
You just need to look precisely.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...